• Wpisów:8
  • Średnio co: 182 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:58
  • Licznik odwiedzin:1 668 / 1647 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Nie daje sobie rady. Tylko w stajni mogę jeszcze udawać, że wszystko jest okey. Treningi idą nam bardzo dobrze i to mnie bardzo cieszy ale niestety moi rodzice nie dadzą rady żebym dzierżawiła konia na stałe.. Bardzo chciałabym ją mieć na dłużej.. Ale martwię się, że jeśli moi rodzice się zgodzą, będą musieli wziać kredyt czy coś bo nie wystarczy nam na zycie... Czemu to wszystko jest tak cholernie skomplikowane?! Mam tak dużo myśli, że nie potrafię zebrać jednej konkretnej, bo zaraz myśle o czymś innym.. Wiem, że powinnam chodzić do psychologa ale mama musiałaby wiedzieć, że sobie nie radzę, a ja nie chcę żeby znowu nie mogła spać i udawała, że wszstko okey.. Slyszałam jak w nocy płakała, gdy dowiedziała się o tym, że się ciełam. Tata też bardzo to przeżył i tak ma duże problemy ze zdrowiem.. Nie chcę jeszcze narażać go na stres.. Chciałabym zniknąć.. Chciałabym żeby wogóle mnie nie było.. nigdy.. Wtedy byłoby łatwiej.. Nigdy nie zjebały mi się jeszcze kontakty z moimi znajomymi jak teraz.. Ja dzisiaj u mojej bff prawie płakałam, a ona i Jola pokładały się na podłodze ze śmiechu... Zniknąć! Zniknąć! Zniknąć! Proszę.. chcę zniknąć..
 

 


Ostatnio codziennie boli mnie głowa.
Nie pociągnie dłużej bez przeciwbolowych..
Nie umiem funkcjonować z bólem głowy.
Bardzo nie chce ich brać ale nie moge cały dzien leżeć i niczego nie robic.
We czwartek piliśmy u mojej bff.
I jak wszystkich odprowadzalismy zauważyliśmy D z Piterem na kładce.
No i potem on chciał ze mna pogadać..
Ale przyszłam z bff, a ona udawała najebaną i on sie bardzo przed nami otworzył bo ona przecież i tak nie bedzie niczego rano pamiętała.
Ale wiedział, ze ja jestem trzeźwa.
Zaufał mi.
To było bardzo dziwne, bo on rzadko komu ufa.
Mowil, że jeszcze nigdy z nikim tak o sobie nie rozmawiał.
Pytał kogo w nim widzimy.
Powiedziałam, że nie jest tylko niezrownowazonym psychicznie skinem rasistą ale jest bardzo wrażliwy i przejmuje sie takimi rzeczami na ktore większość osob nawet nie zwróciłoby uwagi i że jest oddanym przyjacielem, a gdy to wszystko mówiłam jego oczy stawały sie większe i większe..
Chyba nie sądził, że ktos moze widzieć w nim cos po za tym co widać na zewnątrz.
A potem jak juz sie żegnalismy szedł R.
To on jest powodem moich lęków i większości koszmarów.
Gwałciciel, pijak, moj sąsiad..
Nienawidzę go.
Kiedys często sie modliłam o to zeby sie zmienił.
Teraz po prostu go unikam.
Ale każde spotkanie z nim powoduje, że moja psychika sie rozpada.
Wtedy szedł własne R i jeszcze jakiś jego kolega najebani w trzy dupy..
Moja bff kazała D podejść do nas, a ja juz sie cała telepałam.
Gdyby D bliżej do nas nie podszedł chyba umarłabym ze strachu..

W piatek spotkałam sie z Michałem.
Pierwszy raz, wcześniej tylko pisaliśmy.
Rozmawia mi sie z nim jeszcze fajniej niz pisze i wogole on jest strasznie kochany.
I jutro chyba znowu sie zobaczymy bo przyjdzie do Alex na grilla.
A moja bff znowu sie wciąga w jaranie..
Ja tez lubie czasem zapalić ale kurwa wiem jak to u niej jest...

Wczoraj byłam w stajni i w sumie nic sie nie działo.
Po za tym, że ciagle jeżdzę na kucykach...
Wkurwia mnie to juz..
Nie ogarniam na takim małym koniu..
Chce juz lipiec i Kari.
Tak bede dzierżawiła konia

Dzisiaj była u mnie ciocia i wujek i w sumie chujnia.

Jadę z B na zakończenie roku Uralem
Musze rozkminic jakaś fajna sukienkę.

Dobranoc.
- C
 

 

Jest coraz gorzej.

"Na stole pod twą ręką, leżą dwa brudne zimne noże
Wiesz, że już ci nikt tutaj nie pomoże
Nie bój się
Ból minie zanim zdąży chłodem przeszyć cię"
 

 


Znowu ze sobą przegrywam..
Znowu to robię..
Dzisiaj z Anglii przyjechała moja koleżanka i zauważyłam, że na całe pocięte ręce..
Musze z nią jutro o tym porozmawiać.
Martwię się o nią.

Dzisiejszy dzień nie był nawet zbył zjebany.
Byłam na piwie z przyjacielem (gdyby nie on pewnie przepłakałabym całe popołudnie leżąc w łóźku..), A przyjechała, moja bff i druga przyjaciółka jeśli mogę ją jeszcze tak nazwać mają na mnie wyjebane..
Wróciłam do domu przed 8 i od razu mama kazała mi kosić trawe..
Ok ale no kurwa żadnego "Co w szkole?" czy cos tylko od razu "Skoś trawnik".
No miło kurwa..
Także ja mam wyjebane i nie ide jutro do szkoły.
Po za tym mamy takie plany żeby znów pójśc na piwo i pizze.
Aa no i K jutro przyjeżdża.
I ma przywieźć zgrzewkę Wrocławskiego piwa.
Także o 10 u mnie i idziemy do niego.

Mam nadzieje że uda mi się porozmawiać jutro z A o jej rękach..
Chciałabym żeby powiedziała mi co się stało.
Widze, że jest bardzo zagubiona..
I potwornie schudła, a wiem że nie ćwiczyła..
Bulimia?
Głodówki?
Tak wiele myśli przeszywa moją głowę..
Boję się, bo wydaje mi sie, że ona też zauważyłą moją rękę..
Ale w sumie jeśli mamy być szczere to i tak musze jej powiedzieć..
Uświadomiłam sobie dzisiaj, że poszłam do szkoły w której w ramach w-fu jest obowiązkowy basen...
Zajekurwabiście!
Muszę rozkminić jakieś zwolnienie tylko co wymyślić żeby lekarz nie poiwiedział, że pływanie może być formą rehabilitacji?
Kolega pożyczył mi aparat.
Także jutro porobię trochę zdjęć.
Chyba całkiem idzie mi to pisanie bloga 73 odwiedziny.
Ale na dzisiaj już kończę.
Dobranoc.
- C
  • awatar uwagamiesonaantenie: Dziękuje Ci bardzo, napewno zajrzę. Całuje i życzę miłego dnia. ;*
  • awatar Love ME more.: Nie tnijcie sie obie. Szkoda waszych rąk. :* Porozmawiaj z nią i pomyśl sama czy chcesz aby to tak wyglądało. :* A co do mamy to tak jest zawsze. Zapraszam Cię do mnie + Miłego wieczoru 3maj się. :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Nie byłam dzisiaj w szkole.
I gdyby nie to, że musze jutro tez bym nie poszła.
Dzisiejszy dzień jest kurewsko złym dniem..
Ostatnio wogole jest w pizdu źle.
Moja bff ma złamane serduszko..
A ja sie dowiedziałam, że moj przyjaciel wygadał moje sekrety komu tylko mogl..
Dobrze, że na szczęście nie wiedział zbyt duzo ale kurwa ja naprawde mu ufalam, a teraz chuj do końca nie zaufam juz nikomu..
Samej sobie tez nie.
Miałam tego nie zrobic..
I kurwa zawiodłam wszystkich i siebie tez, a obiecywałam, ze nigdy wiecej.
Cały dzien rozpierdala mi głowę, a mama tylko pilnuje ryja, że nic nie robię...
Nie wytrzymam jutro kupuje przeciwbole..
Czy juz zawsze tak bedzie?
Będę zataczała takie błędne koła i wracała do tych pierdolonych uzależnień?!
Nie chce tak!
Ale nie umiem sobie radzić z problemami...
Ten psycholog chyba jednak jest mi potrzebny..
Chyba wpadam w depresje, mam coraz bardziej wyjebane na to jak wyglądam, nie mam ochoty wychodzić ze znajomymi, siedzę cały czas w swoim pokoju i byle gowno doprowaza mnie do płaczu..

Moj brat pojechał na wycieczkę.
W środę wraca ale cholernie mi go juz brakuje.
Mam wrazenie, że cos sie stanie.
Potwornie sie boje.
Idę wziąć cos na uspokojenie, bo bez tego chyba tu dzisiaj pierdolne...
Miłej nocy.
- C
 

 

Zacznę od piątku.
Katechetka postawiła mi 6 z religii i najprawdopodobniej będę miała 4,5 ;o
No i pogoda zjebała plany. ;/
Także piątek spędziłam u bff.
Cały wieczór oglądałyśmy "z dupy" i pisałyśmy wierszyk do pamiętnika dla wychówy.
No i właściwie nic nadzwyczajnego.
Dzisiaj.
Koło 12 wróciłam do domu.
Zepsól mi sie rower i musiałam go naprawiać z tatą, całe szczęście, że lubie pomagać mu w garażu.
Trochę posprzątałam i wpierdoliłam tyle chłodniku, że poważnie myśłałam nad wyżyganiem wszystkiego co zjadłam (jednakże wiedziałam, że nie mogę znów do tego wrócić).
Przez to cały dzień miałam zjebany humor..
Czułam sie jak tłusta świnia..
Po południu z bff pojechałyśmy do stajni (od 8 lat jeżdżę konno.
Koń totalnie nie współpracował...
Chyba wyczuł, że mam gorszy dzień i perfidnie to wykorzystał..
W końcu się rozpłakałam i po tym nawet komenda trenera doprowadzała mnie do płaczu..
"Każdy ma czasem gorszy dzień.."
Jasne, tylko że mój trwa od pół roku...
Mam już cholernie wszystkiego dość...
Od kilku dni coraz częściej znowu myśle o samookaleczeniu się..
Nie chcę wracać do początku!
Muszę sie powstrzymywać.
Wiem, ze nie mogę tego zrobić...
Mam wrażenie, że zawiodłam wszystkich.
Najchętniej przespałabym całe wakacje..

Potwornie wkurza mnie moja bff..
Mówi mi jak to kurwi się z mamą i to nie z jej powodu.
A tym czasem pokazuje zupełnie co innego.
Nie ma dla niej wogóle szacunku..
Jest pieprzoną egoistką..
Egoizm jest chyba najgorszą z cech ludzkich...
Ma jak to mówi "wyjebane" na to, że jej mama się o nią martwi i że była kiedyś w ciężkiej depresji..
Nie wiem jak można być tak nieczułym.
Nie dociera do niej nic.
Może to przez tą trawę..
Chciałabym trochę ją zmnienić, nawet nie ze względu mn mnie, a na jej mamę.
Mam wrażenie, że ona tak się zachowuje tylko dlatego, że tak robi też jej chlopak..
Conajmniej żałosne..
Ale kocham ją jak nikogo innego i mimo jej zachowania nie zamierzam się od niej odwrócić.
Miłego wieczora.
Dobranoc.
- C.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

A zatem..
Przez tych pierdolonych imprezowiczów spałam w sumię tylko 4 godziny i jestem w chuj zmęczona.
Dzisiejszy dzien masakrycznie mnie wkurwia..
Napierdala mnie głowa.
Stałam na matmie pod tablicą, dopóki ne zadzwonił dzwonek bo jestem jakimś pierdolonym niedorozwojem i nie potrafię liczyc ani logicznie myślec..
Właściwie cały dzien siedzę sobie sama na dworze..
Dobrze chociaż, ze jest ciepło, chociaż wieczorem pewnie bedzie burza..
<kurwa zapierdalają mi tu ciagle jakies dzieci!>
Chce juz wakacje!
Ja chce juz zmienić szkole!
Nie wytrzymam tu dłużej..

Po powrocie ze szkoły chciałam odpocząć ale oczywiście moja mama mi na to nie pozwoliłam, bo musiałam myc fronty szafek.
Wieczorem wybrałam sie na spacer z moja bff i w sumie nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt że pol godziny spędziłam klęcząc przed kiblem, a resztę czasu spiąc u niej w domu.
Poszłyśmy na fajkę i spalilysmy w chuj <jak nie wiecej>.
Na początku tylko kręciło mi sie w głowie ale potem naprawde myślałam, że będę żygać..
Najdziwniejsze jest to, ze pale juz 2,5 roku, <ale nie jestem uzależniona> a pierwszy raz było mi niedobrze po fajce. haha
I to tak niedobrze, że naprawde dziwie sie, że nie żygałam.
No ale w końcu przespalam godzinę, obudziłam sie po 9 i poszłam do domu.
Także pewnie odrzuci mnie na jakiś czas od szlug..
W sumie to i dobrze

Jutro piatek, nareszcie!
Chociaż na samą myśl, że bede musiała wstać o 6 mam ochotę jebac to i zostać w domu..

Mam nadzieje, że plany na popołudnie nie ulegną autodestrukcji.
Pogodo sprzyjaj!
Dziękuje za uwagę i życzę dobrej nocy
- C
 

 

Jestem C i rzucam mięsem.
Wiec jesli Ci to przeszkadza odpóść sobie czytanie tego bloga.
Nienawidzę swojego ciała.
Nigdy nie pokaże nikomu moich ud bo są pocięte.
Mam nerwice, stany depresyjne i lękowe, napady autoagresji.
Widzac mnie na ulicy pewnie nie powiedziałbys, ze to wszystko dotyczy takiej wesołej i normalnej dziewczyny.
Ja pewnie tez bym sie tego nie domysliła.
Za wszelką cenę próbuje ukryć każdą chwile słabości.
Nie okazuje takich uczuć jak strach, ból, smutek czy łzy przy ludziach, wolę, by myśleli, że wszystko u mnie okey.
<Własnie w tej chwili w ktos sobie kurwa karaoke urządził u mnie na tej pierdolonej wsi...>
Prawie codziennie chce sie pociąć, ale ne robię tego juz od lutego, bo odkąd dowiedzieli sie moi rodzice ciagle mnie sprawdzają.
<kurwa disco polo, jebnę...>
Po wakacjach bede chodziła do psychologa, a juz cholernie boje sie pierwszej wizyty..
Boje sie pytań..

Mam sporą grupkę przyjaciół, na których moge polegać..(szkoda tylko że często mają na mnie wyjebane ale mimo to zrobiłabym dla nich wszystko).
<kurwa mac niech oni sie zamkną!>
Pale szlugi drugi rok ale nie jestem uzależniona po prostu pale bo lubie.
Boli mnie to ze moja najlepsza przyjaciółka interesuje sie teraz tylko swoim chłopakiem.
Często mam wrazenie jakbym była zbędna szczególnie w większym towarzystwie.
Mam duży problem z wszelkimi tabletkami.
Był taki czas, kiedy pudełko np. Ibupromu było dzienną normą.
Teraz nie biore prochów bo nie chce sie w to znowu wciągnąć..
Troche ucichli wiec postaram sie zasnąć.
Dobranoc xx